Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

My, dzieci z dworca Zoo. - streszczenie

świeże, nieskazitelnie czyste łóżko. Któregoś dnia postanowiono posprzątać mieszkanie, zamiatali, odkurzali. Wieczorem Detlef zapytał Christiane, czy nie chciałaby się z nim kochać w nastepna sobotę. Odpowiedziała, że tak, ale że oboje muszą być wtedy czyści. Rzeczywiście, tego dnia nic nie brali. Noc była wspaniała, Christiane czuła, że naprawdę kocha Detlefa. Odtąd zaczęło jej przeszkadzać zarabianie Detlefa. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, na czym to wszystko polega. Któregoś dnia Christiane po raz pierwszy doświadczyła, co to znaczy być na głodzie. Drażniły ją kolory, zwłaszcza czerwony, cała się trzęsła. Ale Detlef zaraz przygotował dla niej działkę. Któregoś dnia, gdy oboje czuli, że niedługo przyjdzie głód, pojechali na dworzec załatwić pieniądze. Detlef szukał klientów, a Christiane próbowała skołować od ludzi. Nie szło jej jednak dobrze. Była niedziela, wiedziała, że Detlef pewnie też nie może nikogo znaleźć. Zdecydowała się, że wsiądzie do samochodu, z którego machał na nią jakiś facet. Powiedziała, że nie pójdzie z nim na całość. On na to: „Okay, w takim razie poobciągasz mi małego”. Christiane bardzo się bała, że facet wywinie jej jednak jakiś numer, ale wszystko odbyło się szybko i tak, jak się umówili – „Kiedy wysiadłam z samochodu, uspokoiłam się zupełnie. Zrobiłam coś w rodzaju bilansu: A więc to był twój drugi mężczyzna. Masz czternaście lat. Niecały miesiąc temu straciłaś dziewictwo. A teraz zaczynasz się puszczać”.


Od tej pory Christiane pomagała Detlefowi zarabiać. Oboje byli już fizycznie uzależnieni, potrzebowali większych ilości narkotyku niż na początku, Detlaf sam nie byłby w stanie zarobić na 2 porcje. Na początek Detlef zabrał Christianę do jednego ze swoich klientów, który był biseksualny i chciał też spróbować z dziewczyną. Czasem chodzili