Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

My, dzieci z dworca Zoo. - streszczenie

od razu przyjęła ją jak swoją. Był w niej jeszcze jeden chłopak, z którym Christiane od razu zaczęła się dobrze dogadywać – Detlef. Była jeszcze dziewczyna, Astrid. Chrisiane została dziewczyną Atze. Dawał jej poczucie bezpieczeństwa, zawsze chodzili objęci.


Na rynku w „Soundzie” były dostępne wszystkie możliwe prochy. Christiane brała wszystko, oprócz heroiny. Któregos dnia, gdy dziewczyna przyszła do dyskoteki, dowiedziała się, że Atze ma nową dziewczynę. Zupełnie się załamała, pocieszał ją Detlef. Jakiś czas Christiane przesatała chodzić do „Soundu”, gdy tam wróciła, zaczęła spotykać się z Detlefem. Dużo rozmawiali, świetnie się dogadywali. W „Soundzie” coraz częściej mówiło się o heroinie. Najpierw wszyscy w paczce Christiane byli przeciwni, później zaczęli próbować i paczka się rozpadła. Christian czuła lęk przed heroiną. Ale jednocześnie imponowały jej grupy, w których się ćpało.


Pewnego dnia, gdy przyszła do „Soundu”, Detlef był bardzo nabuzowany by wziąć heroinę. Christiane wrzeszczała, że rzuci go, gdy to zrobi, a później zostawiła go samego. Detlef, wziął działkę. To całkowicie oddzieliło go od Christiane. Dalej chodziła do „Soundu”, ale Detlef miał już inną dziewczynę. Brała coraz mniej, bo narkotyki źle na nią działały.


W Berlinie miał się odbyć koncert Dawida Bowie. Był to wówczas największy idol ludzi z paczki. Christiane dostała od mamy wejściówki na koncert, które tamta dostała w pracy. Zaprosiła kolegę z paczki, Franka. On jako pierwszy z paczki uzależnił się od heroiny i wyglądał już jak chodzący trup. Gdy Christiane spotkała się z nim przed koncertem, był na głodzie, cały się trząsł. Na koncercie obok nich siedzieli amerykańscy żołnierze, którzy palili haszysz. Od razu fajka powędrowała też do Christiane i Franka. Po koncercie z Frankiem