Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

My, dzieci z dworca Zoo. - streszczenie

czasie w paczce atmosfera zaczęła robić się ciężka. Haszysz i kwas przestały wszystkim wystarczać, nie dostarczały już nowych doznań. Wtedy ktoś przyniósł efedrynę. Zaczęto brać też inne tabletki, jak mandraks, środek nasenny. Przez kilka tygodni Christiane wzięła chyba wszystkie możliwe tabletki. Coraz rzadziej bywała w szkole. Zaczęła mieć problemy, z nauczycielami i z klasą, czuć obrzydzenie do szkoły. Kolejnym celem Christiane stał się „Sound” – najnowocześniejsza dyskoteka w Europie, jak mówił plakat. Wpuszczano tam od 16 roku życia, ale Christiane zdążyła już sfałszować legitymację. Któregoś wieczoru Christiane powiedziała mamie, że idzie na noc do Kessi, Kessi powiedziała to samo swojej mamie i dziewczyny poszły na dyskotekę. Dziewczyny, razem ze znajomymi Kessi – Peggy i Michaelem pojechały metrem na dworzec w Kurfürstenstrasse. Stało tam mnóstwo dziewczyn, które, jak potem dowiedziała się Chyristiane, czekały na klientów. Chodziły tam też podejrzane typy – Peggy powiedziała, że to handlarze.

W „Soundzie” było głośno i brudno, zupełnie inaczej, niż wyobrażała sobie Christiane. Było duszno. Na parkiecie każdy skakał sam, nie było kontaktu między ludźmi. Dziewczyna wypiła kilka szklanek soku zasnęła. Zupełnie nie podobało jej się to miejsce. O piątej znajomi ją obudzili i pojechała do domu. Opowiedziała mamie, gdzie była. Później regularnie jeździły z Kessi do „Soundu”. Matki nie zgadzały się na to, ale dalej dziewczyny okłamywały je w taki sam sposób. Christiane zaczęło się tam coraz bardziej podobać, spodobali jej się także ludzie, którzy przychodzili do dyskoteki. Wydawali jej się jeszcze bardziej obłędni, niż ludzie z paczki. Pewnego dnia, gdy Christiane poszła sama do dyskoteki, poznała tam chłopaka o imieniu Atze. Przedstawił ją swoim przyjaciołom. Paczka