Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

My, dzieci z dworca Zoo. - streszczenie

nie chciała już do tego wracać. Miała swoją paczkę, która paliła haszysz, czasem zapaliła razem z nimi, ale było to już zupełnie co innego. Często jeździli na wycieczki. Najwspanialszym miejscem była kopalnia wapienia. Na dole było zupełnie cicho, nie dochodziły żadne odgłosy z zewnątrz, słychać było tylko szum wodospadu – „Zawsze sobie wyobrażamy, że po zakończeniu eksploatacji kupujemy tę kopalnię. Wybudowalibyśmy sobie na dole chałupy, założylibyśmy olbrzymi ogród, trzymali zwierzaki i mieli wszystko, czego trzeba do życia. Jedyną drogę prowadzącą na dno kopalni chcielibyśmy wysadzić w powietrze. Bo i tak nie mielibyśmy ochoty wrócić kiedykolwiek na górę”.