Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

My, dzieci z dworca Zoo. - streszczenie

auważyła. Zaczęła się dobijać do drzwi. Jak na złość, Christiane miała zatkaną strzykawkę i gdy na siłę próbowała ją uruchomić, pompka wypadła jej z ręki i zachlapała krwią całą łazienkę. Szybko starła, co się dało i otworzyła drzwi. Za chwile do jej pokoju wpadła mama i powiedziała: „Bierzesz narkotyki!”. Siła wyprostowała Christiane ręce i zobaczyła świeży ślad po igle. Wysypała też wszystko, co było w plastikowej torbie Christiane – wypadła strzykawka. Zapytała Christiane, czy nie ma zamiaru z tym skończyć, dziewczyna odparła, że niczego innego nie chce. Matka dziewczyny zdecydowała, że weźmie urlop i jeszcze dziś rozpoczną odwyk. Christiane powiedziała, że musi zrobić odwyk z Detlefem, żeby to coś dało. Jej matka pojechała więc go szukać. Nigdzie nie mogła go znaleźć, pojechała więc do jego ojca. On bardzo ucieszył się, słysząc o odwyku i dał matce Christiane wszystkie swoje tabletki uspokajające i nasenne. Rano przyszedł Detlef. Rozpoczęli odwyk. Faszerowali się całe dnie pigułkami od ojca Detlefa i pili wino. Pocili się, dygotali, chłopak nie mógł usiedzieć w miejscu, ciągle chodził. Christiane kaszlała i wymiotowała. To był najcięższy dzień, następnego było dużo lepiej. Tego dnia dużo rozmawiali, głównie o tym, że już nie będą brać. Detlef chciał znów poszukać pracy, a Christiane chciała się skoncentrować na nauce. Trzeciego dnia było już całkiem dobrze. Cały czas łykali valium i popijali winem. Przeleżeli w łóżku jeszcze trzy dni. Siódmego dnia wstali z łóżka, a matka Christiane była szczęśliwa, że już po wszystkim. Detlef i Christiane postanowili zaczerpnąć świeżego powietrza, ale gdy wyszli na zewnątrz, w ogóle nie wiedzieli, gdzie pójść. Automatycznie wsiedli do kolejki podziemnej i pojechali na dworzec Zoo. Tam spotkali Berndta i Axela, którzy mieli przy sobie dość sporo towaru, bo akurat mieli dobry dzień. Dwie godziny po wyjściu z domu Christiane i Detlef byli już naćpani. Przez miesiąc jednak nie chodzili na zarobek, brali tylko wtedy, gdy ktoś im c